RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘1. Na słodko’

Faworki – smakołyk nie tylko na karnawał

03 lut

Faworki czy też chrust, jak mówiło się w moim rodzinnym domu, bez wątpienia kojarzą się z karnawałem i tłustym czwartkiem. Ale ja bardzo je lubię o każdej porze roku. Są świetne do popołudniowej lub sobotniej kawki. Fakt, że wymagają trochę pracy, ale dla mnie ich przygotowanie to frajda, tym bardziej, że ciasto jest miękkie i elastyczne i bardzo przyjemnie się z nim pracuje. A wycinanie i przekładanie to super zabawa, do której można zaangażować resztę rodzinki :-) Przeczytaj resztę notki »

 

Tort z biało-ciemnym kremem

16 paź

Urodziny córki były okazją do przygotowania czegoś wyjątkowego i słodkiego. Spośród kilku propozycji, które brałam pod uwagę wybór padł na tort, bo tak naprawdę tort najbardziej kojarzy się z urodzinami, a chciałam, żeby było jednak tradycyjnie. Skorzystałam z przepisu znalezionego tutaj i nie żałuję, bo torcik jest obłędny. Puszysty, delikatny i słodki. Krem na bazie śmietany i serka mascarpone z dodatkiem nutelli jest bajecznie pyszny. A w dodatku cały tort jest nieskomplikowany i naprawdę prosty do przygotowania. Do nasączenia biszkoptu użyłam herbaty, ale równie dobrze można użyć kawy lub w wersji dla dorosłych jakiegoś alkoholu. Polecam.

Przeczytaj resztę notki »

 

Szybkie ciasto ze śliwkami i z kruszonką

22 sie

Nie da się ukryć, że lato powoli się z nami żegna, co mnie osobiście bardzo smuci, bo uwielbiam słońce i ciepło, a myśl o nadchodzącej jesieni, która często jest deszczowa i pochmurna przyprawia mnie o dreszcze. Ale koniec sezonu letniego to również bogactwo owoców i warzyw, które właśnie teraz dojrzewają i kuszą słodyczą i kolorami. Dlatego dziś mam dla Was przepis na pyszne ciasto ze śliwkami, które robi się bardzo szybko i niestety równie szybko znika z talerza ;-) Przeczytaj resztę notki »

 

Tiramisu z bitą śmietaną

29 cze

Ostatnio była kuchnia chińska, dzisiaj zabieram Was z powrotem do Europy a konkretnie do Włoch na mój ulubiony deser tiramisu. Pojawiał się na blogu w różnych wersjach, dziś jeszcze w nieco zmienionym wydaniu. Niby niewielka zmiana, ale jednak smakuje nieco inaczej, dzięki bitej śmietanie krem jest zdecydowanie delikatniejszy i bardziej puszysty. Ja jednak bardziej wolę pierwotną wersję bez bitej śmietany na samych żółtkach (przepis tutaj). Ale wiadomo – każdy woli coś innego. Spróbujcie i oceńcie sami. Dzisiejszy przepis zaczerpnęłam ze strony I love bake. Przeczytaj resztę notki »

 

Kinder Country – ciasto bez pieczenia

29 maj

Znowu długo mnie nie było, ale nie znaczy to, że zapomniałam o Was i o blogu. Wręcz przeciwnie, cały czas o nim myślę i mam w zanadrzu kilka przepisów, tylko czasu tak mało :-( Obiecałam sobie, że po remoncie poświęcę więcej czasu na blogowanie, ale cóż – ja zawsze znajdę sobie coś do roboty. Obecnie jestem pochłonięta czymś zupełnie nie związanym z kuchnią i blogiem, ale na razie nie będę o tym pisać… Dzisiaj mam dla Was coś wyjątkowo pysznego – ciasto bez pieczenia, które jest inspirowane popularnymi batonikami Kinder Country. Ja je uwielbiam, więc dla mnie to ciasto to strzał w dziesiątkę. Niestety jest mega kaloryczne, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić, prawda ? Ciasto wygląda na skomplikowane, ale wbrew pozorom robi się je błyskawicznie. Przepis krąży od jakiegoś czasu po internecie, ale nie wiem czy bym się wcześniej skusiła, gdyby nie koleżanka z pracy, która przyniosła mi przepis i zapewniła, że ciasto jest obłędnie pyszne. Rzeczywiście tak jest, dlatego gorąco polecam. 

Przeczytaj resztę notki »

 

Muffiny cappuccino z maliną – mała rzecz, duża radość

30 mar

Muffinki to takie małe cudeńka, które w magiczny sposób poprawiają humor wszystkim moim domownikom. Jeszcze zanim wyjmę je z piekarnika już wszyscy się uśmiechają. Są lekarstwem na wszelkie nasze smutki i towarzyszem naszych chwil radości. Są okazją, żeby wspólnie posiedzieć, pogadać, pośmiać się, obejrzeć razem ciekawy film, zagrać w karty czy scrabble. Są idealne na długie leniuchowanie w łóżku z mężem, albo na babskie zwierzenia i pogaduchy z córką. Wszystkie te chwile są bezcenne i chowam je do niewidzialnego dzbanka wspomnień, aby w przyszłości móc się nimi cieszyć. Muffiny, które dzisiaj proponuję są idealne – słodkie, ale dzięki malinom jednocześnie lekko kwaskowe, puszyste, pyszne i co najważniejsze błyskawiczne w przygotowaniu. I o to przecież chodzi, żeby w kryzysowych chwilach, które wymagają natychmiastowego pocieszenia, szybko przygotować coś, co poprawi nastrój. Dla mojego męża i córki to najlepsze „pocieszajki”. Przeczytaj resztę notki »

 

Tureckie półksiężyce

06 mar

 

Z tymi ciastkami wiąże się trochę nieprawdopodobna dla mnie historia. Piekła je często moja mama, kiedy byłam jeszcze mała. Potem o nich zapomniała, a szkoda, bo uwielbiałam te ciastka, które wtedy dla mnie – małej dziewczynki wyglądały trochę magicznie, trochę bajecznie, jak księżyc na niebie. Przypomniałam sobie o nich dużo, dużo później, chcąc upiec je dla swojej córki. Niestety przepis zaginął wraz ze starym zeszytem mamy, a żadna z nas nie pamiętała dokładnie składników i proporcji tych ciastek, nie wiedziałyśmy nawet jak się nazywały. Sam zeszyt pamiętam bardzo dobrze, był naprawdę stary, z pożółkłymi kartkami, bez okładek, w którym mama spisała atramentem wiele cennych przepisów. Niestety zaginął bezpowrotnie. Ostatnio zupełnie przypadkiem trafiłam dokładnie na te ciastka, jakby sam księżyc spadł mi z nieba. Poczęstowała nas nimi poznana niedawno pani Ola, podczas spotkania związanego ze sprzedażą mieszkania, bo jak pewnie niektórzy z Was wiedzą niedawno się przeprowadzałam. Historia w ogóle jest niesamowita, bo okazało się, że nowi właściciele pochodzą z okolic, z których wywodzą się moi rodzice, wciąż mamy tam większą część rodziny. Pani Ola była tak miła, że podzieliła się ze mną przepisem,  zresztą nie tylko na te pyszne ciasteczka, ale też inne smakołyki, które wkrótce zapewne pojawią się na blogu :-) Zachęcam do wypróbowania tych ciasteczek, bo są naprawdę pyszne a ich przygotowanie niezbyt skomplikowane. Przy okazji serdecznie pozdrawiam panią Olę, pana Mirka, pana Tomka i całą rodzinkę :-)  Przeczytaj resztę notki »

 

Drożdżówki z marcepanem

11 sty

Oj, bardzo dawno mnie tu nie było. Niestety ilość prac związanych z remontem, spraw do załatwienia, poprawek po ekipie remontowej (niestety :-(  ) chyba mnie przerosła. Wciąż nie mam na nic czasu. Oprócz tego normalna praca, bo nie mam możliwości zrobienia sobie dłuższego urlopu. Ale widzę już światełko w tunelu. Jeszcze jakieś 2 tygodnie i się przeprowadzam. Jak na razie marzę o tym, żeby porządnie wypocząć. Najlepiej – wiadomo – przy książce i gorącej herbatce. Pozdrawiam Was cieplutko :-) Przeczytaj resztę notki »

 

Muffiny z owocami

04 wrz

Witam Was Kochani po dłuższej przerwie. Wcale jej nie planowałam, ale niestety życie czasem pisze własny scenariusz i rzuca kłody pod nogi. Problemy rodzinne i zdrowotne sprawiły, że blog zszedł na dalszy plan. Sytuacja powoli wraca do normy, więc ja również wracam do Was z przepisem, który czekał jakiś czas na publikację. I żeby osłodzić nieco ten ponury wstęp będą to pyszne, mięciutkie muffiny z soczystymi, letnimi owocami. Mało przy nich pracy, za to mnóstwo smaku i rozkoszy dla podniebienia. Przeczytaj resztę notki »

 

Ciasto drożdżowe z czekoladą

05 lip

Puszyste, mięciutkie i pachnące ciasto drożdżowe sprawdza się w każdej sytuacji. Pyszne na śniadanie ze szklanką mleka, idealne na podwieczorek z kubkiem zbożowej kawy lub tak po prostu do popołudniowej herbatki lub szklanki cappuccino, gdy mamy ochotę na małe co-nieco. I ten cudowny zapach podczas pieczenia, który wypełnia cały dom i drażni nasze kubki smakowe, powodujący, że nie możemy się doczekać kiedy wyjmiemy ciasto z piekarnika i będziemy się mogli rozkoszować tym wspaniałym maślanym smakiem i rozpływającą się w środku czekoladą.  Nigdy nie uda mi się powstrzymać i zawsze kroję ciasto jeszcze ciepłe. Wtedy smakuje rozkosznie. Przeczytaj resztę notki »

 
 

  • RSS
  • Facebook