RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘RĘKODZIEŁO’

Świeczniki z muszelkami – odrobina morza na balkonie

12 sie

Jakiś czas temu pokazywałam mój balkon, który urządziłam w morskim stylu. Jest na nim mnóstwo dekoracji, które kojarzą się z morzem i plażą, a które w większości wykonałam sama. Bardzo lubię robić coś z niczego, nadawać niepotrzebnym przedmiotom nowe życie. Niedawno zrobiłam świeczniki ze zwykłych słoików. Wystarczyło kilka dodatków i mam kolejne piękne i nastrojowe oświetlenie, dzięki któremu wieczory na balkonie są naprawdę magiczne. Po upalnym dniu takie chwile są cudowne.

 

 

 

 

 

Słoiki pomalowałam od wewnątrz farbą do szkła, dookoła słoików owinęłam kilka razy jutowy sznurek i przymocowałam go klejem termotopliwym, na sznurku przy pomocy tego samego kleju doczepiłam po kilka muszelek. 

 

 

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii RĘKODZIEŁO, Różności

 

Balkon w morskim stylu – część 2

21 maj

Ostatnio pokazywałam Wam mój „nadmorski” balkon i obiecałam drugą część, więc zapraszam na dalszą część moich morskich dekoracji, które można wykonać samodzielnie.

Latem, po upalnych dniach wieczory i noce są przyjemnie ciepłe, miło jest posiedzieć wtedy na balkonie, ale żeby było nastrojowo i klimatycznie potrzebne są oczywiście świece czy latarnie. Im więcej, tym lepiej. Część oświetlenia na balkon kupiłam w sklepie, są to przede wszystkim lampy naftowe, które świetnie pasują do marynistycznego wystroju i są naprawdę tanie.

 

Dodatkowo zrobiłam świeczniki z niepotrzebnych słoików. Z bawełnianego sznurka, wiążąc odpowiednio węzełki zrobiłam wokół słoika „siatkę”, u góry za pomocą kleju termotopliwego umocowałam grubszy sznurek jutowy, owijając go kilka razy wokół gwintu słoika. Do środka wsypałam piasek, włożyłam świecę i powrzucałam dookoła muszelki i drobne kamyki.

Dzwonki wietrzne to ładne ozdoby, które dodają uroku, a wykonane z drobnych muszelek dodatkowo wydają przyjemne dźwięki, gdy delikatny wietrzyk nimi porusza. Do zrobienia tej dekoracji wykorzystałam rozgwiazdę i różne muszelki, w których mąż wywiercił dziurki za pomocą malutkiego wiertła. Dodatkowo wykorzystałam drobne koraliki transparentne, które zalegały mi w szufladzie. Wszystko odpowiednio ponawlekałam na grubą, wytrzymałą nić i gotowe.

Na koniec dekoracja z muszelek, sznurka jutowego i cienkiej bambusowej tyczki. Tyczkę przecięłam na dwa drążki, które owinęłam sznurkiem mocując go klejem termotopliwym, żeby się dobrze trzymał. Drążki połączyłam sznurkiem wiążąc w odpowiednich miejscach supełki, żeby powstało coś co przypomina kratkę. Do każdego „oczka” kratki przywiązałam nitką muszelkę. Dekoracja bardzo plażowa, wypatrzona przeze mnie gdzieś w czeluściach internetu.

Teraz mogę się relaksować w naprawdę przyjemnym, prawie wakacyjnym otoczeniu. Szkoda, że pogoda się popsuła, i na razie nici z wypoczynku na balkonie, ale po deszczu zawsze przychodzi słońce, prognozy są coraz łaskawsze, więc z pewnością niebawem znowu zasiądę na balkonie z kawką i ciekawą książką. Moje kociaki też są bardzo zadowolone, bo dzięki zabezpieczeniu balkonu siatką, one też mogą się wreszcie wygrzewać w słonku na powietrzu.

 

Mój magiczny zakątek – balkon w morskim stylu (część 1)

12 maj


Pozwólcie, że dzisiaj odejdę od kulinarnych tematów i opowiem o moim magicznym zakątku. Bezkresne morze, dzika plaża, szum fal, pokrzykiwanie mew – uwielbiam ten klimat. Kocham wszystko co związane jest z morzem i w takim otoczeniu najlepiej odpoczywam. Nadmorskie miasteczka mają wg mnie niepowtarzalny klimat, ale nie te głośne i zatłoczone kurorty, w których życie tętni przez 24 godziny na dobę, tylko niewielkie miasteczka i wsie z prawie opustoszałymi plażami, w których życie płynie leniwie i można całkowicie odizolować się od rzeczywistości i prawdziwie odpocząć. Dla mnie to najpiękniejsze zakątki świata.

 

 

 

Niestety nieczęsto mogę się wtopić w taki krajobraz, bo mieszkam na drugim końcu Polski i od morza dzieli mnie ładnych kilkaset kilometrów. Dlatego też postanowiłam troszkę przybliżyć sobie tą morską atmosferę i stworzyć swój „nadmorski” zakątek na balkonie, który zawsze chciałam jakoś fajnie zagospodarować, bo latem lubię się na nim relaksować. Teraz wygląda rewelacyjnie i mogę poczuć się trochę jak na wakacjach :-)

 

Przeczytaj resztę notki »

 

Poduszki – patchwork

06 paź

Bardzo mało mam ostatnio czasu na zajmowanie się jakimiś robótkami, nad czym bardzo ubolewam. Udało mi się jednak uszyć w końcu ozdobne poszewki na poduszki do nowego-starego narożnika. Narożnik jest stary, ale wspólnie z mężem zabawiliśmy się w tapicerów i wymieniliśmy całą gąbkę, daliśmy nową tapicerkę, uszyłam nowe poduchy na oparcie i narożnik prezentuje się jak nowy. Wypadało uszyć do niego nowe ozdobne poduszki, ale chciałam, żeby były wyjątkowe i chyba mi się udało. Patchwork to technika, którą zachwyciłam się już dawno, ale jest bardzo pracochłonna.

Polega na łączeniu ze sobą kawałków różnych materiałów, po ich zszyciu powstają piękne wzory. Ładnych kilkanaście lat temu, jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, podkradałam mamie maszynę do szycia i zszywałam ze sobą skrawki tkanin, które zostawały mamie z szycia i powstała z tego mega kolorowa narzuta na łóżko, z której byłam niesamowicie dumna. Niestety, to była moja pierwsza i jedyna przygoda z patchworkiem. Aż do teraz. Tym razem podeszłam do sprawy bardziej profesjonalnie, przekopałam internet i wybrałam wzór z tej strony. Nowe, nieco drapieżne poduszki szczególnie przypadły do gustu mojemu kotu :-)

 

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii RĘKODZIEŁO, Różności

 

Kolorowa bransoletka

01 lip

Ostatnio, mimo ciągłego braku czasu udało mi się stworzyć szydełkową bransoletkę w żywych, intensywnych barwach, w sam raz na wakacje. Kolory nie były przypadkowe, może zbyt krzykliwe, ale takie miały być. Kojarzą mi się z morzem, zielonymi palmami i kolorowymi lei, czyli hawajskimi kwiatowymi girlandami.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Biżuteria, RĘKODZIEŁO

 

Indiańskie klimaty

08 maj

 

Dziś zamiast uczty dla podniebienia, będzie uczta dla oka :-) Obrazek „Guardian Spirit”, który odkładany był nie raz i to na długie tygodnie a nawet miesiące. Potem znowu do niego wracałam, by znowu odłożyć do szuflady. Zaczynałam w majowy długi weekend, chyba ze 3 lata temu i skończyłam też w majowy długi weekend :-) Ale najważniejsze, że w końcu się udało.

 
 

Bransoletka z ćwiekami

21 sty

Bransoletka z ćwiekami Kolejna bransoletka wykonana dla córci. Ostra i drapieżna… Jeszcze nie tak dawno było Hello Kitty i różowe kokardki, a teraz ćwieki i trupie czaszki. No cóż, takie jest życie, czas płynie, dzieciaki rosną, a my… wiecznie      młodzi :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Biżuteria, RĘKODZIEŁO

 

Naszyjnik – szafir i limonka

04 sty

Naszyjnik - szafir i limonka Nareszcie skończony – naszyjnik do bransoletki, prezentowanej kilka miesięcy temu, który leżał w szufladzie i czekał na ukończenie. Obiecałam sobie, że będzie gotowy przed Świętami i udało się, ale teraz dopiero zrobiłam fotki :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Biżuteria, RĘKODZIEŁO

 

Życzenia Świąteczne dla wszyskich odwiedzających mojego bloga. Dziękuję Kochani, że jesteście…

23 gru
Życzenia świąteczne
 
1 komentarz

Napisane w kategorii RĘKODZIEŁO, Różności

 

I jeszcze kilka bombek…

23 gru

Bombki karczochowe dscf3844 dscf3831

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii RĘKODZIEŁO, Różności

 
 

  • RSS
  • Facebook