RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘TO I OWO…’

Balkon w morskim stylu – część 2

21 maj

Ostatnio pokazywałam Wam mój „nadmorski” balkon i obiecałam drugą część, więc zapraszam na dalszą część moich morskich dekoracji, które można wykonać samodzielnie.

Latem, po upalnych dniach wieczory i noce są przyjemnie ciepłe, miło jest posiedzieć wtedy na balkonie, ale żeby było nastrojowo i klimatycznie potrzebne są oczywiście świece czy latarnie. Im więcej, tym lepiej. Część oświetlenia na balkon kupiłam w sklepie, są to przede wszystkim lampy naftowe, które świetnie pasują do marynistycznego wystroju i są naprawdę tanie.

 

Dodatkowo zrobiłam świeczniki z niepotrzebnych słoików. Z bawełnianego sznurka, wiążąc odpowiednio węzełki zrobiłam wokół słoika „siatkę”, u góry za pomocą kleju termotopliwego umocowałam grubszy sznurek jutowy, owijając go kilka razy wokół gwintu słoika. Do środka wsypałam piasek, włożyłam świecę i powrzucałam dookoła muszelki i drobne kamyki.

Dzwonki wietrzne to ładne ozdoby, które dodają uroku, a wykonane z drobnych muszelek dodatkowo wydają przyjemne dźwięki, gdy delikatny wietrzyk nimi porusza. Do zrobienia tej dekoracji wykorzystałam rozgwiazdę i różne muszelki, w których mąż wywiercił dziurki za pomocą malutkiego wiertła. Dodatkowo wykorzystałam drobne koraliki transparentne, które zalegały mi w szufladzie. Wszystko odpowiednio ponawlekałam na grubą, wytrzymałą nić i gotowe.

Na koniec dekoracja z muszelek, sznurka jutowego i cienkiej bambusowej tyczki. Tyczkę przecięłam na dwa drążki, które owinęłam sznurkiem mocując go klejem termotopliwym, żeby się dobrze trzymał. Drążki połączyłam sznurkiem wiążąc w odpowiednich miejscach supełki, żeby powstało coś co przypomina kratkę. Do każdego „oczka” kratki przywiązałam nitką muszelkę. Dekoracja bardzo plażowa, wypatrzona przeze mnie gdzieś w czeluściach internetu.

Teraz mogę się relaksować w naprawdę przyjemnym, prawie wakacyjnym otoczeniu. Szkoda, że pogoda się popsuła, i na razie nici z wypoczynku na balkonie, ale po deszczu zawsze przychodzi słońce, prognozy są coraz łaskawsze, więc z pewnością niebawem znowu zasiądę na balkonie z kawką i ciekawą książką. Moje kociaki też są bardzo zadowolone, bo dzięki zabezpieczeniu balkonu siatką, one też mogą się wreszcie wygrzewać w słonku na powietrzu.

 

Mój magiczny zakątek – balkon w morskim stylu (część 1)

12 maj


Pozwólcie, że dzisiaj odejdę od kulinarnych tematów i opowiem o moim magicznym zakątku. Bezkresne morze, dzika plaża, szum fal, pokrzykiwanie mew – uwielbiam ten klimat. Kocham wszystko co związane jest z morzem i w takim otoczeniu najlepiej odpoczywam. Nadmorskie miasteczka mają wg mnie niepowtarzalny klimat, ale nie te głośne i zatłoczone kurorty, w których życie tętni przez 24 godziny na dobę, tylko niewielkie miasteczka i wsie z prawie opustoszałymi plażami, w których życie płynie leniwie i można całkowicie odizolować się od rzeczywistości i prawdziwie odpocząć. Dla mnie to najpiękniejsze zakątki świata.

 

 

 

Niestety nieczęsto mogę się wtopić w taki krajobraz, bo mieszkam na drugim końcu Polski i od morza dzieli mnie ładnych kilkaset kilometrów. Dlatego też postanowiłam troszkę przybliżyć sobie tą morską atmosferę i stworzyć swój „nadmorski” zakątek na balkonie, który zawsze chciałam jakoś fajnie zagospodarować, bo latem lubię się na nim relaksować. Teraz wygląda rewelacyjnie i mogę poczuć się trochę jak na wakacjach :-)

 

Przeczytaj resztę notki »

 

KŁOS – POL, czyli zdrowie na talerzu

02 sty

Jeszcze przed Świętami nawiązałam ciekawą współpracę z niewielką, ale prężnie rozwijającą się firmą Młyn „Kłos-Pol” z Krzeszowa, zajmującą się produkcją zdrowych i naturalnych produktów zbożowych bez sztucznych dodatków i polepszaczy. Głównie są to mąki, kasze i otręby wytwarzane ze zbóż pozyskiwanych od niewielkich gospodarstw z Podkarpacia i Lubelszczyzny, czyli terenów czystych i nieskażonych. Właścicielem Młyna jest niezwykle sympatyczny pan Wojciech Gil, który z wielkim zaangażowaniem mógłby godzinami opowiadać o młynie, mące i ciągłym poszukiwaniu naturalnych i zdrowych polskich produktów. To prawdziwy pasjonat, dla którego najważniejszym priorytetem jest zaoferowanie klientom produktów najwyższej jakości. Przesyłka od firmy pojawiła się u mnie błyskawicznie, a znalazły się w niej mąki pszenne i żytnie oraz różne rodzaje kaszy: jęczmienna, gryczana i jaglana. Więcej o firmie możecie poczytać na ich stronie, na której jest sklep internetowy, oprócz tego ich produkty można zakupić poprzez Allegro. Zachęcam Was do zapoznania się z ofertą Młyna „Kłos-Pol” i do zakupów oczywiście.

logo_0

Przy okazji tej współpracy szczególnie chciałabym zwrócić Waszą uwagę na kasze, bo uważam, że są niedoceniane, a warto je jeść, bo jak mówi stare porzekadło „od kaszy człowiek zdrów” :-) Spodziewajcie się więc w najbliższym czasie przepisów z wykorzystaniem kaszy, a poniżej kilka ciekawostek na temat różnych jej rodzajów: Przeczytaj resztę notki »

 

Świąteczne życzenia

23 gru

dscf6326

 
1 komentarz

Napisane w kategorii TO I OWO...

 

Szynkowar, swojskie wędliny i Tradismak

27 sie

Zawsze wydawało mi się, że zrobienie pysznej domowej wędliny jest niezwykle skomplikowane, wymaga dużo czasu i pracy. Przekonałam się jednak, że to nieprawda. Dzięki takiemu prostemu urządzeniu jak szynkowar możemy bez większego wysiłku cieszyć się wspaniałymi aromatycznymi szyneczkami. Ja swój szynkowar dostałam w prezencie i bardzo się z niego cieszę, bo w końcu wędliny zaczęły mi smakować. Te sklepowe niestety rzadko smakują mięsem, szybko się psują i stają się śliskie. Nawet nie chcę wiedzieć co w nich siedzi. Pomijam fakt, że wszystkie smakują tak samo. Szynka z szynkowaru to co innego, smakuje wybornie, jest zdrowa, a jej smak możemy dowolnie modyfikować stosując różne przyprawy. Niedawno udało mi się nawiązać współpracę z firmą Sekwens z Raciborza, która jest właścicielem sklepu internetowego Tradismak, oferującego wszystko co jest potrzebne do domowego wyrobu wędlin, od wszelkiego rodzaju narzędzi i urządzeń m.in. szynkowarów po całe bogactwo mieszanek przyprawowych do mięs i wędlin.

Właściciele firmy to prawdziwi pasjonaci, „zakręceni” na punkcie swojskich wyrobów przygotowywanych według tradycyjnych metod i przy użyciu naturalnych składników. Sami wymyślają i wyczarowują aromatyczne naturalne mieszanki, aby swojskie szyneczki dobrze smakowały i pięknie pachniały. Robią to od 40 lat, więc można im zaufać. Od firmy otrzymałam pokaźny zapas mieszanek przyprawowych do wędlin z szynkowara, więc przygotujcie się na prawdziwe smakołyki.

Jeszcze parę słów o sposobie przygotowania wędlin w szynkowarze.  Przeczytaj resztę notki »

 

Zielony Nurt

03 lip


Żyjemy w czasach szybkiego i intensywnego rozwoju cywilizacyjnego  we wszystkich dziedzinach życia. Wielkie koncerny prześcigają się w wymyślaniu i wytwarzaniu urządzeń, które maksymalnie mają nam ułatwić życie. Ten postęp niestety widoczny jest również w żywności. Niestety, bo coraz mniej jest jedzenia w jedzeniu a coraz więcej sztucznych składników i chemicznych dodatków, które mają poprawić smak, wygląd i trwałość produktów żywnościowych, ale nie pozostają one obojętne dla naszego zdrowia i mogą wyrządzić duże szkody w organizmie.
Dlatego uważam, że warto promować firmy zajmujące się produkcją i sprzedażą zdrowej żywności pozyskiwanej tylko z naturalnych produktów bez dodatków chemicznych. Taką firmą jest
ZIELONY NURT, działająca w sektorze zdrowej żywności. Przeczytaj resztę notki »

 

Kawa Toffee od Skworcu- recenzja

13 cze

dscf5120 Kawę bardzo lubię, ale nie piję jej nałogowo. Nie potrzebuję kawy, żeby się obudzić, pobudzić, czy wzmocnić. Potrzebuję kawy, żeby się zrelaksować i odprężyć. Nigdy nie piję jej w pośpiechu, na stojąco, bo wypicie kawy jest dla mnie małym rytuałem. Prawie jak parzenie herbaty w Chinach. Zawsze w ulubionym kubku, najczęściej z ciekawym towarzyszem – dobrym filmem lub pasjonującą książką. Mam ulubione gatunki i rodzaje, nigdy nie piję czarnej, zawsze z mlekiem a najchętniej cappuccino lub latte macchiato. Ale dobrą kawą rozpuszczalną też nie pogardzę.

dscf5116  

Dzięki uprzejmości firmy SMAK-COM, która w swojej ofercie ma wiele wspaniałych, oryginalnych smaków kaw mam okazję delektować się kawą rozpuszczalną Toffee. Jest ona prawdziwą ucztą dla naszych zmysłów. Zaraz po otwarciu opakowania można poczuć cudowny, karmelowy zapach. W smaku wyczuwa się subtelny, słodki aromat toffee, który idealnie łagodzi smak i sprawia, że kawa jest delikatna, aksamitna, w sam raz dla mnie, bo nie lubię mocnych kaw. Idealna zarówno do popołudniowego ciasta, jak i na śniadanie jako dodatek do croissanta lub maślanej bułeczki z dżemem. Albo po prostu na poprawę humoru. Polecam.

 

Smakołyki w nowej odsłonie

08 cze

Witajcie Kochani.

Jak pewnie zauważyliście mój blog nabrał nieco innego wyglądu. Poprzednia wersja już mi się nieco znudziła, poza tym miała trochę niedociągnięć, dlatego też postanowiłam trochę udoskonalić Smakołyki i koraliki. Ponadto przepisów się już trochę nazbierało, więc mocno rozbudowałam kategorie, aby łatwiej Wam było odnaleźć interesującą Was potrawę. Mam nadzieję, że spodoba Wam się obecna odsłona Smakołyków i koralików. Jeżeli macie jakieś uwagi i propozycje, piszcie w komentarzach.

 
 

Niespodzianka od Skworcu :-)

03 cze

Każdy z nas wykorzystuje w kuchni wszelkiego rodzaju przyprawy i aromatyczne dodatki, których jakość niejednokrotnie decyduje o ostatecznym smaku potrawy. Wysokiej jakości przyprawy sprawiają, że zwyczajne danie staje się wykwintną potrawą a kawałek mięsa potraktowany mieszanką aromatycznych przypraw typowych dla kuchni z różnych stron świata zamienia się w danie, którego nie powstydziłby się najlepszy kucharz z Chin, Indii, Włoch czy też innego zakątka świata. Dlatego dziś chcę Wam polecić firmę SMAK-COM Jan Skworc oferującą produkty najwyższej jakości, która zajmuje się sprzedażą wysyłkową przypraw i herbat z całego świata. Przeczytaj resztę notki »

 

Chwila przyjemności z Jacobs Crema Gold

03 kwi

dscf4622 Tym razem wpis bez przepisu, bo dziś pozwoliłam sobie na chwilę błogiego nicnierobienia. Ale nie bez powodu. Otóż po powrocie z pracy czekała na mnie w domu miła niespodzianka – kawa Jacobs Crema Gold i słodkie co-nieco, zapakowane w śliczne pudełeczko, które udało mi się wygrać w konkursie Durszlaka. Radość była o tyle większa, że jeszcze nic, nigdy, nigdzie nie wygrałam. Postanowiłam więc zostawić wszystkie obowiązki, zmartwienia i problemy daleko i zasmakować chwili przyjemności. Kawę bardzo lubię, chociaż za często nie pijam, najczęściej latte albo cappuccino z duuuużą pianką. Chwila relaksu z kawą Jacobs Crema Gold Lecz muszę przyznać, że rozpuszczalna kawa Jacobs Crema Gold bardzo mi zasmakowała, jest delikatna i aksamitna, jednocześnie o wyrazistym smaku. Po prostu wyśmienita. Zapraszam więc na chwilę relaksu z kawą Jacobs Crema Gold. I tak mi się kawowo zrobiło, że w weekend przygotuję chyba jakiś smakołyk z nutką kawy :-)

 
 

  • RSS
  • Facebook