RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Co mi po głowie chodzi’

Kawa Toffee od Skworcu- recenzja

13 cze

dscf5120 Kawę bardzo lubię, ale nie piję jej nałogowo. Nie potrzebuję kawy, żeby się obudzić, pobudzić, czy wzmocnić. Potrzebuję kawy, żeby się zrelaksować i odprężyć. Nigdy nie piję jej w pośpiechu, na stojąco, bo wypicie kawy jest dla mnie małym rytuałem. Prawie jak parzenie herbaty w Chinach. Zawsze w ulubionym kubku, najczęściej z ciekawym towarzyszem – dobrym filmem lub pasjonującą książką. Mam ulubione gatunki i rodzaje, nigdy nie piję czarnej, zawsze z mlekiem a najchętniej cappuccino lub latte macchiato. Ale dobrą kawą rozpuszczalną też nie pogardzę.

dscf5116  

Dzięki uprzejmości firmy SMAK-COM, która w swojej ofercie ma wiele wspaniałych, oryginalnych smaków kaw mam okazję delektować się kawą rozpuszczalną Toffee. Jest ona prawdziwą ucztą dla naszych zmysłów. Zaraz po otwarciu opakowania można poczuć cudowny, karmelowy zapach. W smaku wyczuwa się subtelny, słodki aromat toffee, który idealnie łagodzi smak i sprawia, że kawa jest delikatna, aksamitna, w sam raz dla mnie, bo nie lubię mocnych kaw. Idealna zarówno do popołudniowego ciasta, jak i na śniadanie jako dodatek do croissanta lub maślanej bułeczki z dżemem. Albo po prostu na poprawę humoru. Polecam.

 

Smakołyki w nowej odsłonie

08 cze

Witajcie Kochani.

Jak pewnie zauważyliście mój blog nabrał nieco innego wyglądu. Poprzednia wersja już mi się nieco znudziła, poza tym miała trochę niedociągnięć, dlatego też postanowiłam trochę udoskonalić Smakołyki i koraliki. Ponadto przepisów się już trochę nazbierało, więc mocno rozbudowałam kategorie, aby łatwiej Wam było odnaleźć interesującą Was potrawę. Mam nadzieję, że spodoba Wam się obecna odsłona Smakołyków i koralików. Jeżeli macie jakieś uwagi i propozycje, piszcie w komentarzach.

 
 

Chwila przyjemności z Jacobs Crema Gold

03 kwi

dscf4622 Tym razem wpis bez przepisu, bo dziś pozwoliłam sobie na chwilę błogiego nicnierobienia. Ale nie bez powodu. Otóż po powrocie z pracy czekała na mnie w domu miła niespodzianka – kawa Jacobs Crema Gold i słodkie co-nieco, zapakowane w śliczne pudełeczko, które udało mi się wygrać w konkursie Durszlaka. Radość była o tyle większa, że jeszcze nic, nigdy, nigdzie nie wygrałam. Postanowiłam więc zostawić wszystkie obowiązki, zmartwienia i problemy daleko i zasmakować chwili przyjemności. Kawę bardzo lubię, chociaż za często nie pijam, najczęściej latte albo cappuccino z duuuużą pianką. Chwila relaksu z kawą Jacobs Crema Gold Lecz muszę przyznać, że rozpuszczalna kawa Jacobs Crema Gold bardzo mi zasmakowała, jest delikatna i aksamitna, jednocześnie o wyrazistym smaku. Po prostu wyśmienita. Zapraszam więc na chwilę relaksu z kawą Jacobs Crema Gold. I tak mi się kawowo zrobiło, że w weekend przygotuję chyba jakiś smakołyk z nutką kawy :-)

 

PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT

07 gru

Przygotowania do Świąt Sezon przedświąteczny uważam za otwarty. Dzisiaj naprawdę poczułam, że Święta już tuż tuż. Stało się to za sprawą pierniczków, których pieczenie ruszyło dzisiaj pełną parą. A jak u Was ? Czy Wy też pieczecie świąteczne pierniki ? U mnie stało się to już coroczną tradycją. Święta bez kolorowo lukrowanych i pięknie ozdobionych przez całą rodzinkę pierniczków są jakieś takie… mało świąteczne. Na razie relacja z pieczenia a już niebawem na blogu przepis i gotowe, pięknie ozdobione pierniczki. Jeżeli chcecie sprawdzony przepis na naprawdę pyszne pierniki, z którego korzystam już od kilku lat – zaglądajcie :-) Już niedługo…

 

HALLOWEENOWE PRZEMYŚLENIA

31 paź

dscf3016 Halloween, halloween, wszędzie słyszy się o halloween. W mediach halloween, w szkole upiorne przebieranki, w witrynach sklepowych nietoperze i kościotrupy. Dałam się ponieść tej fali potworności. W moim domu zagościły nawet sympatyczne dyniowe stworki. Niestety pierwszy ogromny Pumpek nie doczekał dzisiejszego wieczoru, szczęka mu się zapadła, nieco się pomarszczył i sflaczał, ale zastąpiły go dwa inne milutkie potworki. Wpadłam dzisiaj jednak w jakiś melancholijny nastrój i trochę się zamyśliłam. Do czego to wszystko zmierza ? Czy za bardzo się nie zagalopowaliśmy, czy się nie pogubiliśmy w tej sztuczności i maskaradzie ? Wiele rzeczy robimy na pokaz, powierzchownie, szybko. Gonimy za czymś co nieważne, gromadzimy rzeczy – byle dużo, byle najlepsze, byle najdroższe. Dążymy do perfekcji w każdej dziedzinie i za wszelką cenę, by pokazać, że jesteśmy najmądrzejsi i najpiękniejsi. Za niedługo rozpocznie się szleństwo świątecznych zakupów, ruszymy w wyścig po bożonarodzeniowe choinki, ozdoby, świecidełka, bo przecież trzeba mieć najpiękniej udekorowany dom, balkon, podwórko… Wszystko to jest fajne, nie twierdzę, że nie. Ale czy w tej całej gonitwie nie zapominamy o tym co ważne, o życzliwości, dobroci, uprzejmości, szacunku wobec drugiego człowieka, wrażliwości na los innych ? Warto czasami się zatrzymać, usiąść wspólnie z najbliższymi przy stole, powiedzieć drugiemu coś miłego, podać pomocną dłoń, zrobić wspólnie z dzieckiem własnoręcznie ozdoby świąteczne. Zamiast wylewać kolejne żale na męża/żonę, powiedzieć mu Kocham Cię. Zamiast wygłaszać wieczne pretensje do córki czy syna powiedzieć jak bardzo są dla nas ważni. Musimy o tym pamiętać, aby te prawdziwie cenne wartości przekazać następnym pokoleniom, bo w przeciwnym wypadku nie pozostanie po nas nic.

 

POWAKACYJNIE…

24 sie


Po wakacjach zostały niestety już tylko wspomnienia. Ale właśnie te wspomnienia są cudowne i miło czasami w mroźny zimowy wieczór przywołać je w swojej pamięci, oczekując na nadejście kolejnego ciepłego lata.
Spędziłam cudowne chwile nad moim ukochanym morzem, z dala od wielkomiejskiego zgiełku i hałasu.

Koralikowanie pozostawiłam w domu, dając wytchnienie moim oczom, które zajęte były tylko podziwianiem cudownego nadmorskiego
krajobrazu a moje kubki smakowe rozkoszowały się smażonymi rybkami podawanymi w przybrzeżnych knajpkach i  niebiańskimi deserami serwowanymi przez najlepszą w miasteczku kafejkę. Było wspaniale…


 

ROZPIERA MNIE DUMA – CIASTKA MOJEJ CÓRKI

30 kwi


Dzisiaj się trochę pochwalę. Ale wcale nie nowym, wyśmienitym daniem ani przepiękną bransoletką, tylko moją wspaniałą, dzielną córką.

 

 

 

 

 

Przeczytaj resztę notki »

 

Wycieczka do Wieliczki

18 mar


Dzisiaj leniuchuję. Leniuchuję i daję odpocząć moim nogom po wczorajszej wyprawie do podziemi wielickiej Kopalni Soli. Przeczytaj resztę notki »

 

DZIEŃ KOTA

17 lut

Dzisiaj Światowy Dzień Kota. Mój starszy pupil próbował mi o tym przypomnieć o 4:45 rano. Co z tego, że dziś niedziela…
Nerwowo krążył po łóżku, podchodząc to z jednej, to z drugiej strony. W końcu poczułam cały jego ciężar (a jest naprawdę wielkim kotem syberyjskim) na swoim brzuchu, otworzyłam oczy i w odległości około kilku centymetrów  zobaczyłam jego błagalny wzrok. Udając, że nie wiem o co chodzi, spróbowałam odwrócić się na bok i zamknęłam z powrotem oczy. Biedne kocisko podeszło bokiem i wiercąc się niemiłosiernie w końcu ułożyło się tuż przy mojej głowie, łaskocząc mnie długimi wąsami. Delikatnie się przesunęłam, zadowolona że wreszcie będę mogła kontynuować sen. Kot miał jednak inne plany. To on miał spać, a ja miałam mu ten stan uprzyjemnić, bo gdy już odpływałam w krainę snów poczułam kocią łapę trącającą mnie nerwowo po ręce i domagającą się pieszczot.  Nie było wyjścia, trzeba było kota pogłaskać, poczochrać, podrapać za uszkiem. I w nagrodę usłyszałam jego cichutkie, uspokajające mruczenie. Cóż za rozkosz. I jak tu się gniewać na taką cudowną istotę ?
Obecnie mieszkają z nami dwa cudowne kociaki: Figaro – wielki indywidualista, chodzący własnymi ścieżkami  i Pusio – żywa przytulanka, mały psotnik, ale jest przeuroczy i patrząc na jego niewinną minkę jestem w stanie wybaczyć mu wszystko. Figaro jest z nami już 6 lat i jakby mi ktoś wcześniej powiedział, że w moim domu zamieszka kot, powiedziałabym „nigdy w życiu”. Ale… never say never !!! Dzisiaj za moimi ukochanymi kotami skoczyłabym w ogień. Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że nie tylko pies potrafi być przyjacielem człowieka,  kot jest równie wspaniałym i wiernym towarzyszem, potrafi przywiązać się do człowieka i okazywać swoją miłość.

 

SŁÓW KILKA NA TEMAT… WYGLĄDU POTRAW

31 sty

Temat wydaje się błahy i mało istotny,  bo po co pisać o wyglądzie posiłku, skoro i tak zostanie zjedzony. Najważniejsze jest przecież żeby było smacznie. Owszem smak jest istotny, ale przecież coś co jednemu smakuje może nie smakować komuś innemu. Smak jest pojęciem dosyć subiektywnym.

 

 

 

Przeczytaj resztę notki »

 
 

  • RSS
  • Facebook