RSS
 

Kinder Country – ciasto bez pieczenia

29 maj

Znowu długo mnie nie było, ale nie znaczy to, że zapomniałam o Was i o blogu. Wręcz przeciwnie, cały czas o nim myślę i mam w zanadrzu kilka przepisów, tylko czasu tak mało :-( Obiecałam sobie, że po remoncie poświęcę więcej czasu na blogowanie, ale cóż – ja zawsze znajdę sobie coś do roboty. Obecnie jestem pochłonięta czymś zupełnie nie związanym z kuchnią i blogiem, ale na razie nie będę o tym pisać… Dzisiaj mam dla Was coś wyjątkowo pysznego – ciasto bez pieczenia, które jest inspirowane popularnymi batonikami Kinder Country. Ja je uwielbiam, więc dla mnie to ciasto to strzał w dziesiątkę. Niestety jest mega kaloryczne, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić, prawda ? Ciasto wygląda na skomplikowane, ale wbrew pozorom robi się je błyskawicznie. Przepis krąży od jakiegoś czasu po internecie, ale nie wiem czy bym się wcześniej skusiła, gdyby nie koleżanka z pracy, która przyniosła mi przepis i zapewniła, że ciasto jest obłędnie pyszne. Rzeczywiście tak jest, dlatego gorąco polecam. 

Przeczytaj resztę notki »

 

Drobiowa rolada w bekonie z niespodzianką

19 kwi

Nigdy nie uważałam się za doskonałą kucharkę, ale wydaje mi się, że coś tam potrafię. Czasami jednak mój mąż potrafi tak mnie zaskoczyć i przygotować tak fantastyczne dania, że czuję się w kuchni jak jakiś nieudacznik. Tak było właśnie w niedzielę, kiedy podał na obiad przepyszne i elegancko wyglądające danie, które tak naprawdę sam wymyślił i zrobił. Przyznam szczerze – kopara opada… Smaczne, mięciutkie mięsko drobiowe zawinięte w aromatyczny bekon a w środku ser, frytki i papryka. wszystko razem cudownie wygląda i jeszcze lepiej smakuje. Do tego zielone szparagi w sosie beszamelowym… mmmm pycha. Przeczytaj resztę notki »

 

Muffiny cappuccino z maliną – mała rzecz, duża radość

30 mar

Muffinki to takie małe cudeńka, które w magiczny sposób poprawiają humor wszystkim moim domownikom. Jeszcze zanim wyjmę je z piekarnika już wszyscy się uśmiechają. Są lekarstwem na wszelkie nasze smutki i towarzyszem naszych chwil radości. Są okazją, żeby wspólnie posiedzieć, pogadać, pośmiać się, obejrzeć razem ciekawy film, zagrać w karty czy scrabble. Są idealne na długie leniuchowanie w łóżku z mężem, albo na babskie zwierzenia i pogaduchy z córką. Wszystkie te chwile są bezcenne i chowam je do niewidzialnego dzbanka wspomnień, aby w przyszłości móc się nimi cieszyć. Muffiny, które dzisiaj proponuję są idealne – słodkie, ale dzięki malinom jednocześnie lekko kwaskowe, puszyste, pyszne i co najważniejsze błyskawiczne w przygotowaniu. I o to przecież chodzi, żeby w kryzysowych chwilach, które wymagają natychmiastowego pocieszenia, szybko przygotować coś, co poprawi nastrój. Dla mojego męża i córki to najlepsze „pocieszajki”. Przeczytaj resztę notki »

 

Sałatka wielowarstwowa

21 mar

Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, niektórzy jeszcze gorączkowo krzątają się kończąc przedświąteczne porządki, inni przygotowują już domowe wędliny na świąteczny stół, jeszcze inni wertują przepisy szukając inspiracji na świąteczne dania. Szczególnie dla tych ostatnich mam propozycję na sałatkę, która mnie zachwyciła prostotą wykonania, pysznym smakiem i efektownym wyglądem. Przepis dostałam niedawno od sympatycznej pani Oli, którą serdecznie pozdrawiam :-) W internecie ta sałatka krąży pod różnymi nazwami, ja otrzymałam przepis jako sałatka wielowarstwowa i pod taką nazwą przedstawiam ją Wam. Serdecznie polecam, bo jest naprawdę warta wypróbowania i pięknie wpasowuje się w Wielkanocny klimat.    Przeczytaj resztę notki »

 

Tureckie półksiężyce

06 mar

 

Z tymi ciastkami wiąże się trochę nieprawdopodobna dla mnie historia. Piekła je często moja mama, kiedy byłam jeszcze mała. Potem o nich zapomniała, a szkoda, bo uwielbiałam te ciastka, które wtedy dla mnie – małej dziewczynki wyglądały trochę magicznie, trochę bajecznie, jak księżyc na niebie. Przypomniałam sobie o nich dużo, dużo później, chcąc upiec je dla swojej córki. Niestety przepis zaginął wraz ze starym zeszytem mamy, a żadna z nas nie pamiętała dokładnie składników i proporcji tych ciastek, nie wiedziałyśmy nawet jak się nazywały. Sam zeszyt pamiętam bardzo dobrze, był naprawdę stary, z pożółkłymi kartkami, bez okładek, w którym mama spisała atramentem wiele cennych przepisów. Niestety zaginął bezpowrotnie. Ostatnio zupełnie przypadkiem trafiłam dokładnie na te ciastka, jakby sam księżyc spadł mi z nieba. Poczęstowała nas nimi poznana niedawno pani Ola, podczas spotkania związanego ze sprzedażą mieszkania, bo jak pewnie niektórzy z Was wiedzą niedawno się przeprowadzałam. Historia w ogóle jest niesamowita, bo okazało się, że nowi właściciele pochodzą z okolic, z których wywodzą się moi rodzice, wciąż mamy tam większą część rodziny. Pani Ola była tak miła, że podzieliła się ze mną przepisem,  zresztą nie tylko na te pyszne ciasteczka, ale też inne smakołyki, które wkrótce zapewne pojawią się na blogu :-) Zachęcam do wypróbowania tych ciasteczek, bo są naprawdę pyszne a ich przygotowanie niezbyt skomplikowane. Przy okazji serdecznie pozdrawiam panią Olę, pana Mirka, pana Tomka i całą rodzinkę :-)  Przeczytaj resztę notki »

 

Schab dojrzewający

02 mar

Witam Was po dłuższej przerwie. W końcu mogę trochę odetchnąć i przestać myśleć o farbach, panelach, kolorach ścian, wymiarach szafek i wreszcie częściej bywam w sklepie spożywczym niż w markecie budowlanym. Jestem już po przeprowadzce, jeszcze tylko kilka formalności do załatwienia i w końcu mogę zająć się blogiem. Dziś pokażę Wam pierwszy kulinarny eksperyment, który powstał w mojej nowej kuchni, czyli schab dojrzewający. Tak naprawdę to dzieło mojego męża, który od jakiegoś czasu zaczytuje się w tematyce wyrobu domowych wędlin i coś czuję, że będzie więcej takich pyszności :-) Schab dojrzewający nie wymaga od nas dużo pracy, głównym składnikiem jest czas, bo potrzeba kilku-kilkunastu dni, żeby wędlinka była taka jak trzeba. Święta wielkanocne za pasem, więc taki schabik będzie jak znalazł. Polecam gorąco. Przeczytaj resztę notki »

 

Drożdżówki z marcepanem

11 sty

Oj, bardzo dawno mnie tu nie było. Niestety ilość prac związanych z remontem, spraw do załatwienia, poprawek po ekipie remontowej (niestety :-(  ) chyba mnie przerosła. Wciąż nie mam na nic czasu. Oprócz tego normalna praca, bo nie mam możliwości zrobienia sobie dłuższego urlopu. Ale widzę już światełko w tunelu. Jeszcze jakieś 2 tygodnie i się przeprowadzam. Jak na razie marzę o tym, żeby porządnie wypocząć. Najlepiej – wiadomo – przy książce i gorącej herbatce. Pozdrawiam Was cieplutko :-) Przeczytaj resztę notki »

 

Życzenia Świąteczne

24 gru

zyczenia-na-bloga

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zapiekanka ziemniaczana z kiełbasą

04 lis

Ostatnio wpisy na moim blogu pojawiają się z częstotliwością mniej więcej raz w miesiącu, nad czym bardzo ubolewam. Chciałabym napisać, że remont mieszkania jest już na ukończeniu, ale niestety tak nie jest. Jest mocno zaawansowany, ale do końca jeszcze trochę daleko. Mam taką cichutką nadzieję, że święta Bożego Narodzenia spędzimy już w nowym mieszkaniu, a jak będzie naprawdę to czas pokaże. Tymczasem spieszę do Was z przepisem na przepyszną zapiekankę z ziemniakami i kiełbasą. Jest sycąca i naprawdę smakowita, z dużą ilością ciągnącego się żółtego sera, który z wierzchu przyrumieniony tworzy chrupiącą skorupkę. Poza tym zapiekankę można przygotować wcześniej a przed podaniem tylko wstawić do piekarnika i zapiec. Ostatnio takie szybkie dania są u mnie na porządku dziennym. Większość składników zapiekanki wymaga krojenia i przy okazji chciałabym Wam przypomnieć o nożach Victorinox, które zachwalałam jakiś czas temu. Zrobię to ponownie, gdyż jestem nimi nieprzerwanie zachwycona. Używam ich codziennie do krojenia praktycznie wszystkiego i są nadal ostre jak brzytwy. Najlepsze noże jakie miałam. Możecie je zakupić w Ostrym-Sklepie.pl. Polecam.  Przeczytaj resztę notki »

 

Kurczak z fasolką szparagową po azjatycku

12 paź

Bardzo długo się nie odzywałam, ale jeżeli ktoś śledzi mój profil na fb, ten wie dlaczego. A dla tych którzy nie wiedzą spieszę z wyjaśnieniem, że powodem jest remont mieszkania i to taki bardzo generalny, w związku z czym mam ostatnio bardzo mało czasu na cokolwiek, a właściwie nie mam czasu w ogóle :-( Udało mi się jednak wygospodarować chwilkę, żeby Was ugościć nowym przepisem. Jest to oczywiście danie inspirowane kuchnią chińską, która znana jest głównie z szybkich potraw smażonych na dużym ogniu i takie właśnie jest to danie. Wystarczy chwilka (nie licząc marynowania), żeby wyczarować smaczny i aromatyczny obiad. A wracając do remontu, to niestety jeszcze trochę potrwa, potem czeka mnie przeprowadzka, więc nie wiem kiedy znowu uda mi się do Was zajrzeć z nowym przepisem, ale mam nadzieję, że wybaczycie mi to czasowe milczenie. Przeczytaj resztę notki »

 
 

  • RSS
  • Facebook