RSS
 

Notki z tagiem ‘do kawy’

Kokosanki wg Ani Starmach

04 cze

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju ciastka i ciasteczka, takie „na jeden kęs”do podjadania podczas oglądania filmu czy czytania książki albo po prostu do przegryzienia, jak przyjdzie nam ochota na coś słodkiego. Jedyną wielką wadą takich ciasteczek przynajmniej u mnie jest to, że za szybko znikają. Ostatnio zostało mi trochę białek i postanowiłam zrobić kokosanki. Wcześniej wielokrotnie je piekłam z różnych przepisów, ale nigdy nie wyszły mi takie, jakich bym sobie życzyła. Tym razem postanowiłam skorzystać z przepisu Ani Starmach i to był strzał w dziesiątkę. Wreszcie wyszły idealne: złociste i chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku, po prostu pycha. Zachęcam do wypróbowania.  Przeczytaj resztę notki »

 

Tureckie półksiężyce

06 mar

 

Z tymi ciastkami wiąże się trochę nieprawdopodobna dla mnie historia. Piekła je często moja mama, kiedy byłam jeszcze mała. Potem o nich zapomniała, a szkoda, bo uwielbiałam te ciastka, które wtedy dla mnie – małej dziewczynki wyglądały trochę magicznie, trochę bajecznie, jak księżyc na niebie. Przypomniałam sobie o nich dużo, dużo później, chcąc upiec je dla swojej córki. Niestety przepis zaginął wraz ze starym zeszytem mamy, a żadna z nas nie pamiętała dokładnie składników i proporcji tych ciastek, nie wiedziałyśmy nawet jak się nazywały. Sam zeszyt pamiętam bardzo dobrze, był naprawdę stary, z pożółkłymi kartkami, bez okładek, w którym mama spisała atramentem wiele cennych przepisów. Niestety zaginął bezpowrotnie. Ostatnio zupełnie przypadkiem trafiłam dokładnie na te ciastka, jakby sam księżyc spadł mi z nieba. Poczęstowała nas nimi poznana niedawno pani Ola, podczas spotkania związanego ze sprzedażą mieszkania, bo jak pewnie niektórzy z Was wiedzą niedawno się przeprowadzałam. Historia w ogóle jest niesamowita, bo okazało się, że nowi właściciele pochodzą z okolic, z których wywodzą się moi rodzice, wciąż mamy tam większą część rodziny. Pani Ola była tak miła, że podzieliła się ze mną przepisem,  zresztą nie tylko na te pyszne ciasteczka, ale też inne smakołyki, które wkrótce zapewne pojawią się na blogu :-) Zachęcam do wypróbowania tych ciasteczek, bo są naprawdę pyszne a ich przygotowanie niezbyt skomplikowane. Przy okazji serdecznie pozdrawiam panią Olę, pana Mirka, pana Tomka i całą rodzinkę :-)  Przeczytaj resztę notki »

 
 

  • RSS
  • Facebook